Edgar Degas zaczął tracić wzrok w stosunkowo młodym wieku. Postępujące pogarszanie się widzenia towarzyszyło mu przez całe życie, co znajduje odzwierciedlenie również w jego twórczości.
Znamy go przede wszystkim jako autora olejnych impresji poświęconych powracającemu, charakterystycznemu tematowi: baletnicom. Perspektywa podglądacza, z której Degas obserwował swoje modelki – podobnie do Henriego de Toulouse-Lautreca – jest równie charakterystyczna jak sam motyw.
Tancerki uwieczniał przede wszystkim w ruchu, syntetycznie, co jednak nie oznacza, że traciły na tym szczegóły. Z upływem czasu możliwości artysty stawały się jednak coraz bardziej ograniczone. W latach 90. XIX wieku sięgnął więc po aparat fotograficzny.
Fotografie Degasa z tego okresu można uznać za kumulację jego dotychczasowych poszukiwań artystycznych.
Nie tylko wielokrotnie fotografował tancerki, lecz także eksperymentował z obróbką płyt fotograficznych, uzyskując – być może przypadkowo – efekty takie jak solaryzacja, którą lata później zainteresowali się surrealiści.
Podobnie jak w jego obrazach olejnych, tancerki uchwycone na fotografiach wydają się ulotne. Granica między ich sylwetkami a tłem miejscami zanika, stając się niejednoznaczna.
Fotografia nie zastąpiła mu jednak malarstwa, lecz raczej chwilowo wspomogła go i zainspirowała do dalszych eksperymentów. Lata później Degas wykorzystywał te same zdjęcia jako punkt odniesienia dla swoich obrazów.