Kunszt „Mony Lisy" doceniano wprawdzie już w XIX wieku, jednak prawdziwie kultowy status zyskała dopiero wtedy, gdy nagle zabrakło jej w Luwrze. O słynnej kradzieży dzieła Leonarda w 1911 roku i jego odzyskaniu dwa lata później pisała prasa na całym świecie.
Dziewięćdziesiąt lat później kilku Brytyjczyków postanowiło pójść w ślady złodzieja „Mony Lisy", choć „Madonna z kądzielą" – bo to ten obraz Leonarda trafił na ich celownik – nigdy nie osiągnęła porównywalnego statusu jak jej słynna poprzedniczka.
Obecnie „Madonna z kądzielą", znana również jako „Madonna Buccleuch" od tytułu jej właściciela, znajduje się w Szkockiej Galerii Narodowej w Edynburgu. W towarzyszącym jej opisie przeczytamy, że w latach 2003–2007 dzieło było zaginione.
Przez lata obraz należał do księcia Buccleuch i znajdowała się w jego posiadłości w Dumfries and Galloway, w południowo-zachodniej Szkocji.
W sierpniu 2003 roku grupa mężczyzn obrabowała zamek i ślad po obrazie zaginął – aż do momentu, gdy po latach odzyskał go prywatny detektyw Robbie Graham.
W 2023 roku jego córka, we współpracy z BBC, wydała podcast opisujący kulisy odnalezienia „Madonny". Graham zdradziła, że książę we współpracy z policją zastawili pułapkę na jej ojca i jego wspólnika, którzy prywatnie odebrali obraz od faktycznych złodziei. Ostatecznie wycofano zarzuty wobec detektywa, ale sprawców nie złapano.